Uprawnienia żeglarskie – poradnik dla początkujących
Dla osób, którym spodobały się wakacje pod żaglami, naturalnym kierunkiem rozwoju jest pogłębianie swojego żeglarskiego doświadczenia, odkrywanie kolejnych akwenów i zaszczepianie żeglarskiej pasji bliskim. Część z nich zawsze pozostanie załogą lub oficerem. Co powinny wiedzieć o patentach żeglarskich osoby, które zdecydują się zdobyć uprawnienia żeglarskie, pozwalające chwycić ster w swoje ręce i zostać kapitanem.

Uprawnienia żeglarskie potrzebne do samodzielnego prowadzenia jachtu
Mamy kilka dróg pozyskania certyfikatu kwalifikacji, uprawniającego do samodzielnego prowadzenia jachtu na wodach morskich. Poniżej przedstawiamy najbardziej popularne wśród polskich żeglarzy:
1. Uprawnienia polskie, wydawane przez Polski Związek Żeglarski
W polskich warunkach, jak w wielu dziedzinach, na wszystko trzeba mieć „kwity”.
W tym wypadku naszym zdaniem to całkiem dobrze. Nie byliśmy narodem w którym żeglarska pasja i umiejętności przekazywane były od pokoleń z ojca na syna, jak choćby w Anglii czy Francji. Tam nikt uprawnień żeglarskich nie potrzebuje dopóki nie prowadzi rejsów komercyjnych. Wówczas potrzebuje świadectwa kwalifikacji nawet bardziej rygorystycznego niż w Polsce.
U nas najwięcej żeglarzy urodziło się i żyje daleko od morza więc dobrze, że obowiązuje gradacja uprawnień i nie pozwalamy wynajmować na morzu jachtów pierwszemu lepszemu, któremu ułańska fantazja podpowiada, że da radę tylko… „potrzymaj mi piwo”
Obecnie mamy w Polsce trzy kolejne stopnie kwalifikacji żeglarskich:
– Żeglarz jachtowy,
– jachtowy sternik morski,
– kapitan jachtowy
Kto chciałby się wgłębić w szczegóły, odsyłamy do obowiązującego aktu prawnego, regulującego polskie uprawnienia żeglarskie tj. do rozporządzenia Ministra Sportu z dnia 9 kwietnia 2013 r. w sprawie uprawiania turystyki wodnej (Dz. U. z 2013 r. poz. 460) – zobacz tutaj
W skrócie aby swobodnie prowadzić jacht po wodach morskich na całym świecie, trzeba zdobyć minimum patent jachtowego sternika morskiego. Potrzebujecie do tego być pełnoletnim, wypływać 200 godzin na morzu w conajmniej dwóch rejsach i zdać egzamin. Pozostawiamy własnej ocenie czy to dużo czy mało aby bezpiecznie prowadzić rejs.
Patent kapitana, poza tym, że brzmi dumnie uprawnia do prowadzenia jachtów powyżej 18 metrów długości, co zdarza się niewielu żeglarzom a i Ci muszą zwykle wpierw dostać zielone światło od armatora takiej jednostki. Wymagania są tu jednak spore – należy posiadać paten jachtowego sternika morskiego oraz udokumentować odbycie co najmniej sześć rejsów po wodach morskich w łącznym czasie co najmniej 1200 godzin żeglugi, w tym co najmniej 400 godzin samodzielnego prowadzenia jachtu o długości kadłuba powyżej 7,5 m, oraz odbyć co najmniej jeden rejs powyżej 100 godzin żeglugi na jachcie o długości kadłuba powyżej 20 m oraz jeden rejs powyżej 100 godzin żeglugi po wodach pływowych z zawinięciem do co najmniej dwóch portów pływowych. Tutaj już nie ma egzaminu, patent jest wydawany po spełnieniu formalnych obowiązków PZŻ.
Patrząc na wymogi potrzebne do uzyskania kolejnych patentów, już na pierwszy rzut okiem widać jak ogromna może być różnica kwalifikacji pomiędzy kapitanami posiadającymi poszczególne uprawnienia. Oczywiście może , nie znaczy, że musi i nie oceniajmy kapitana tylko po patencie. Jest wielu znakomitych żeglarzy którzy posiadając sternika morskiego są znacznie sprawniejszymi kapitanami!
Polskie uprawnienia żeglarskie są honorowane na całym świecie i nigdzie nie mieliśmy problemów z czarterem jachtu.

2. Uprawnienia Chorwackie – Voditelj Vodice
Chorwacja jest w sprawach kwalifikacji żeglarskich przykładem bardziej biznesowego niż tradycyjnego podejścia. Wychodzą, że skoro stworzyli największy przemysł czarterowy na świecie to nie będą ludziom robili pod górkę z uprawnieniami. Honorują więc prawie każdy patent, nawet jeśliby go wydał proboszcz – wodniak lokalnej parafii Jestem przekonany, że nawet na polski patent żeglarza jachtowego wyczarterują wam jacht. Jak to możliwe?
Armatorzy pobierają kaucję zwrotną za ewentualne uszkodzenia na jachcie i rzetelnie sprawdzają po rejsie wszelkie nowe ślady zniszczeń na jachcie. Zniszczenia do wartości kaucji są zajmowane od klienta a powyżej nad jachtem czuwa ubezpieczyciel. Za życie i zdrowie załogi odpowiada kapitan nie armator. Kasa się zgadza a biznes kwitnie. Żeglarstwo przypomina dosłownie wypożyczalnię samochodów. Masz prawo jazdy, zapłaciłeś to…szerokiej drogi.
Jakieś uprawnienia są jednak potrzebne, więc Chorwaci stworzyli własne – Voditelj Brodice, które uprawniają do prowadzenia jachtów żaglowych i motorowych o masie całkowitej do 30 ton, czyli w zasadzie wszystkim co w zasięgu 99% żeglarzy. I to wszystko można zdobyć raptem w kilka dni!
Mogłoby się wydawać, że takie uprawnienia to całkiem pic na wodę, ale paradoksalnie okazuje się, że nie zupełnie. Otóż, kiedy znajdzie się rzetelne szkolenie można się nauczyć żeglować popularnymi na Adriatyku jachtami a co najważniejsze manewrować nimi w zatłoczonych, wąskich marinach. Dowiemy się także o instalacjach na takich jachtach oraz co bardzo istotne jak używać radio VHF. Z praktycznego punktu widzenia odbycie solidnego kursu i uzyskanie uprawnień Voditiel Vodice, może lepiej przygotować samodzielnego do żeglowania po Chorwacji niż zdobycie polskiego patentu na jachtowego sternika morskiego. Jest to też najszybsza droga do swojego pierwszego rejsu, a Chorwacja jest akwenem pięknym i dobrym na zdobywanie kapitańskiego doświadczenia.
Co więcej podczas zdawania egzaminu na Voditelj Vodice można równocześnie wystąpić o certyfikatu Inshore Skipper ISSA. Te chorwackie uprawnienia obejmują także uznanie kompetencji posługiwania się VHF, co jest w Chorwacji obowiązkowe.

3. Uprawnienia międzynarodowe
ISSA (International Sailing Schools Association) – międzynarodowe stowarzyszenie szkół żeglarskich z siedzibą w Wielkiej Brytanii, wydające certyfikaty kompetencji, wydawane i respektowane na całym świecie.
Certyfikatem pozwalającym samodzielnie prowadzić jacht w celach niekomercyjnych jest Inshore Skipper. Aby go zdobyć należy:
– Mieć ukończone 16 lat
– Odbyć conajmniej jeden rejs morski
– Odbyć przeszkolenie w pierwszej pomocy przedmedycznej
– Przejść minimum 50 godzin szkolenia na akwenie morskim
Jak pisaliśmy powyżej szkolenie na chorwackie uprawnienia Vodiciel’a doskonale się w to wpisuje. Uzyskujemy więc dokument respektowany na całym świecie. Ograniczeniem tych uprawnień jest brak zezwolenia na żeglowanie po wodach pływowych, w nocy oraz sile wiatru powyżej 6 stopni w skali Beaufort’a . Jest to jednak wystarczająco dużo dla większości żeglarzy i ich wakacyjnych planów.

RYA (Royal Yachting Association) – to światowy „best of the best”. Uzyskane w brytyjskiej RYA certyfikaty są najbardziej rozpoznawane i uznawane na całym świecie. System szkoleń, egzaminów i całej struktury dbającej o jakość jest w światowym żeglarstwie elitarny. Umówmy się jednak, że są to szkolenia dla osób bardzo ambitnych i myślących poważnie o karierze zawodowego żeglarza. Mało kto, zwłaszcza w Polsce decyduje się na ten system szkoleń aby raz do roku pojechać ze znajomymi na Chorwację.
Gdybyśmy jednak chcieli wstąpić do elitarnego klubu – proszę bardzo. Podstawowym certyfikatem wystarczającym do poprowadzenia jachtu jest Day skipper RYA. Aby go uzyskać należy:
– mieć ukończone 16 lat
– spędzić 5 dni na pokładzie żeglującego jachtu
– zostawić za burtą minimum 100 mil morskich
– wypływać conajmniej 4 godziny w nocy
– posiadać podstawowe umiejętności żeglarskie i nawigacyjne
Po egzaminie możemy śmiało wyczarterować jacht choćby na Chorwacji i stanąć za jego sterami.

Inne certyfikaty i uprawnienia
Certyfikat kompetencji żeglarskich to jeszcze nie wszystko. Osoba chcąca bezpiecznie prowadzić jacht na wodach międzynarodowych powinna zdobyć także inne, potwierdzone certyfikatem umiejętności.
SRC (Short Range Certificate)
Kiedy świeżo upieczeni żeglarze śródlądowi rzucili się na akweny morskie, zaczęło dochodzić do kuriozalnych sytuacji, w których spory udział mieli polscy żeglarze, a tych wiadomo wszędzie pełno. Miało to związek z używaniem jachtowego radia VHF. W W Polsce, w erze przed aplikacją „Janosik”, bardzo popularne wśród kierowców było CB radio. Wątpliwą kulturę użytkowania tego radia na jej głównym kanale, przenieśli na jachty i kanał „16” – międzynarodowe pasmo nasłuchu. W eter co chwila leciały teksty jak: – „Józek, jak dopłyniecie tu kupcie nam dwie flaszki i pilnujcie aby nam miejsca koło was nie zajął jakiś Helmut” itp. Ważne dla bezpiecznego ruchu floty handlowej i sportowej pasmo, zostało w ten sposób zagłuszone pierdołami przez nieświadomych, „niedzielnych” żeglarzy.
Aby rozwiązać ten problem i podnieść świadomość w tym względzie, wprowadzono m.in. w Chorwacji obowiązek posiadania międzynarodowego certyfikatu SRC (świadectwo operatora łączności bliskiego zasięgu) przez co najmniej jedną osobę w załodze(nie musi to być kapitan). Zabieg okazał się skuteczny i teraz tematy własne zostały przeniesione na inny kanał a najczęściej na komunikację telefoniczną. Pamiętajcie o tym, ponieważ armator może wam nie wydać jachtu bez okazania tego dokumentu!

STCW (zintegrowany kurs bezpieczeństwa)
Jest to wydawany na 5 lat, certyfikat kompetencji ratowniczych, pierwszej pomocy przedmedycznej, przeciwpożarowy, bezpieczeństwa własnego i odpowiedzialności wspólnej.
Całość jest doskonałym pakietem wiedzy i umiejętności przydatnych każdemu żeglarzowi a obowiązkowym dla tych, którzy prowadzą komercyjne rejsy.
Podsumowanie
Jak więc widzimy, uzyskanie świadectwa kwalifikacji żeglarskich, uprawniających do samodzielnego żeglowania jachtem na wodach morskich, najbardziej długotrwałe jest w Polsce.
Wydaje się, że te 200 godzin do przepływania na morzu w conajmniej dwóch rejsach, sprawia, że nowo upieczony jachtowy sternik morski będzie już nie lada morskim wilkiem. Wielokrotnie jest to złudzenie. Osoba taka nie ma często pojęcia o manewrowaniu jachtem w zatłoczonym porcie, instalacjach typowych na jachtach, stawaniu na kotwicy, wodach pływowych, pływaniu w nocy i wielu innych obszarach praktycznej żeglugi morskiej.
Jeśli więc chcecie pływać rekreacyjnie po Morzu Śródziemnym to polecamy zrobić uprawnienia właśnie tam, co da wam najszybszy i najlepszy obraz warunków, w jakich przyjdzie wam prowadzić rejs!
Jeśli zaś czujecie, że żeglarstwo jest dla was i chcecie się w nim rozwijać na światowym poziomie, pomyślcie o szkoleniach RYA. Najwyższymi certyfikatami w ISSA oraz RYA są uprawnienia zawodowe. W Polsce nie zostało to nadal jednoznacznie określone kto może uprawiać żeglarstwo rekreacyjnie a kto zawodowo.
Niezależnie od obranego kierunku, polecamy wszystkim szkolenie się w zakresie żeglarstwa. Uważamy, że pierwszy samodzielnie poprowadzony rejs daje więcej doświadczenia, niż 15 przepłyniętych w charakterze załogi.
Powodzenia i… zawsze stopy pod kilem.
Z żeglarskim pozdrowieniem
Adam Mrozowicz
Autor artykułu:
Dominika Zielinska
28.09.2023