Nie potrafię polecić nikogo bardziej niż Adama…

..Adama poznaliśmy jeszcze przed rejsem, w Rzymie. Wiedzieliśmy tylko, że występuje w kabarecie „Dno” i szuka dwóch osób do kompletu aby pożeglować przez  trzy kraje i dwa kontynenty. Pierwsze Nasze wrażenie: miły i wyluzowany….już  wiedzieliśmy, że rejs będzie udany.

Przez kolejne 3 tygodnie Adam nie skąpił nam dobrych żartów, kabaretowych scen i wyjątkowych pomysłów. Nie był jak  niektórzy kapitanowie, od progu zaznaczający swoją wyższość i pierwszeństwo po  Bogu. Był jak kolega, współuczestnik, zawsze spokojny i wyrozumiały. Nigdy na  nikogo nie krzyknął, a w trudnych sytuacjach starał się tłumaczyć i rozmawiać.

Wszystko powtórzyło się rok później, kiedy  postanowiliśmy opłynąć  Sycylię, tym razem od wschodniej strony, właśnie pod komendą Adama. Jego  doświadczenie żeglarskie i praktyczne umiejętności dawały nam poczucie  bezpieczeństwa, gdy nadchodziły sztormowe dni. Na gwarnych sycylijskich targowiskach  potrafił poderwać klientów sklepu rybnego na wespół ze sprzedawcą, do tańca przy dźwiękach gitarowej wersji „Whisky” Dżemu. Wszystkiego ciekawy, na wszystko się  godzący, znajdujący rozwiązanie w każdej trudnej sytuacji, która może spotkać  żeglarza.

Pływałem po morzach z kapitanami różnych agencji żeglarskich i po prostu nie potrafię polecić nikogo bardziej niż Adama…więc jeżeli chcesz aby  Twój rejs był po prostu workiem niezapomnianych, szalonych, kolorowych momentów, popłyń z Adamem.

Marcin Godlewski